Wyobraźcie sobie sytuację, że idziecie chodnikiem, i nagle przed oczami pojawia się scena, jak dwójka ludzi się bije. Co robicie? Jak reagujecie? Poniżej opisze swoją reakcję na takie zdarzenie.
Ja jako osoba wrażliwa, jestem uczulony na przemoc. Nie lubię jak w moim otoczeniu dzieje się coś takiego. Pewnego razu, szedłem sobie chodnikiem, i kilka metrów ode mnie dwóch mężczyzn się biło. Niby powinno się zadzwonić na policję, ale byłem w taki szoku, że nie pomyślałem. Sam się bałem, czy aby mnie ich konflikt nie dosięgnie.Z jednej strony powinienem uciekać, z drugiej powinienem zadzwonić na policję. A wiecie co zrobiłem? Krzyknąłem do nich "ejjj chłopaki, nie bijcie się". Tak, dobrze widzicie, właśnie tak powiedziałem. Przestali się bić, byli na pewno pijani. I zaczęli mi się tłumaczyć, jak dzieci, że jeden drugiemu odbił dziewczynę. Nie wiedziałem czy się śmiać, zachować powagę, czy cokolwiek innego. Nie wiedziałem jak zareagować. Trudno mi było zachować powagę, a strach już minął.
To było już dawno temu, ale myślę sobie, że gdyby zareagowali inaczej na moje krzyknięcie, to mnie by się dostało. Powinienem powiadomić policję, bo oni stwarzali zagrożenie.
Przemoc w rodzinie.
A teraz powiem, że nieraz ludzie są obojętni. Mówię tu o przemocy w rodzinach. Po prostu nie reagują, mimo że wiedzą co się za ścianą dzieje. Nie zawsze tak jest, ale nieraz postawa ludzi mnie przytłacza, bo mówią coś na zasadzie "to nie mój problem, mam własne problemy". No sorry, ale jak można być takim obojętnym na krzywdę innych ludzi? Ja nie potrafię tego pojąć. Ja mieszkam w spokojnym miejscu, w małej miejscowości, więc nie jestem na co dzień świadkiem takich wydarzeń. U mnie jest spokojnie.Są instytucje, do których problem można zgłosić. Często ofiara, nie chce pomocy ze strachu, lub innych powodów. I dlatego taką osobę trzeba wspierać, podbudować na duchu, i strać się delikatnie przekonać, że nie może tak dalej żyć. To jest dość trudne, bo taki człowiek jest przekonany, że nic nie znaczy. To może uratować nawet życie komuś. Nie ignorancja, czy siedzenie przed telewizorem, i narzekanie jaki ten świat okropny, i niesprawiedliwy. Tylko działanie, bo tylko działaniem cos można zrobić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz