niedziela, 7 czerwca 2015

Mobbing w pracy...

Są miejsca pracy, gdzie takie zjawisko występuje. Brak szacunku do pracowników, wyzyskiwanie, i dodatkowo wzbudzanie w pracowniku poczucie winy, oraz powodowanie poczucie że jest się nikim.
To destrukcyjne psychicznie, i nielegalne. To jest odbieranie praw człowieka, i pracownik MA PRAWO walczyć o swoje prawa. Musi się tylko przełamać, co jest jedną z najtrudniejszych rzeczy. Pozostaje jeszcze kwestia rynku pracy, i trudno o pracę. To w dużej mierze, ma wpływ że ludzie zostają w toksycznej atmosferze, i cierpią. Nie może tak być, i ja kiedyś odczułem czym jest mobbing.

Kiedyś pracowałem w toksycznym środowisku. Każdy się kłócił, a nawet o mało nie dochodziło do bójek. To nie wina pracowników, że byli agresywni, tylko to wina stresu. Ja sam byłem agresywny wobec innych, ale to nie było najgorsze. Najgorsze były ataki depresji, i chęć samobójstwa. Miałem dość, bo słysząc jaki to ja beznadziejny jestem po raz setny w ciągu dnia, i jeszcze nadludzkie wręcz wymagania. Nie było czegoś takiego, jak choroby, urlopy. Nie miałem prawa, bo sądziłem ze nie zasługuję, żeby mieć jakiekolwiek prawa. Teraz powiem, że jak ktoś to czyta, i takie ma odczucie przez pracodawcę... TO MASZ TAKIE PRAWA. Walcz o nie, bo zasługujesz na nie... Nie bądźcie niewolnikami, bo macie godność. To mówię do tych, którzy pracują w takich miejscach.

Pracodawca nie ma nieograniczonej władzy. Jak tam pracowałem, to miałem właśnie złudzenie że nic nie mogę. Ale prawda jest taka, że pracownik może. I to dużo. Wystarczy uzbierać dowody, że jest się szykanowany, i iść do sądu pracy. Można strać się zmobilizować innych, żeby też walczyli. Razem zawsze lepiej, raźniej, i przede wszystkim łatwiej.

Co po trzech latach niszczenia zyskałem? Nerwicę, poczucie że jestem nikim, i straciłem wiarę w siebie. To główne zaburzenia, jakie wyniosłem, bo jeszcze były lęk przed kontaktem z ludźmi, nieufność do ludzi. Dużo czasu zajęło mi dojście do siebie, bez psychologa. Bo nie ufałem nawet im.

 Nie pracujcie w takich miejscach. Nie warto. Wiem że nieraz okoliczności nie są korzystnie, ale to też odbija się na rodzinie. Tak, byłem wobec swoich bliskich agresywny. Zawsze jest wyjście, nawet z tak beznadziejnej sytuacji...      

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz