Jak radzić sobie z krytyką?
Pierwsze zdefiniujmy czym w zasadzie jest krytyka... analiza korzystnych i negatywnych czynników z punktu widzenia poszczególnych wartości i sytuacji, które składają się na element działania i myślenia. Krytyka to pojęcie bardzo szerokie jak zapewne wiecie, ale dziś napiszę o krytyce personalnej.
Najczęściej jeżeli ktoś cię krytykuje sprawia to, że czujesz się osądzony bądź dotknięty mamy do czynienia z różnymi rodzajami krytykantów
- Konstruktywny krytyk, które spostrzeżenia są celne i trafne i mogą one dać nam do myślenia a nawet skłonić nas do poprawy wszelakich rzeczy.
Oraz Krytyk populista i powierzchniowiec ...czyli innymi słowy Frustrat, Zazdrośnik, Uszczypliwy a w internecie Hejter.
Ten pierwszy rodzaj krytyki często jest przydatny, drugi niekoniecznie.
Zwykle jeśli krytyka wzbudza w nas jakieś emocje bądź zmusza nas do główkowania, a nasze nerwy bądź zakłopotanie widocznie są w naszych gestach, głosie i ogólnym ruchu ciała, musi być coś na rzeczy. I jest to rzecz, która bez dwóch zdań dotycząca ciebie często słyszymy krytyke personalna, praktycznie codziennie, na jedne nie zwracamy uwagi... na inne tak, gdyż uderzają w nasze słabe punkty i niedoskonałości. Jeżeli krytyka cię zaboli wewnętrznie, gdy ktoś trafił w sedno, nie ma powodu do irytacji i zbędnych emocji, krytyk w tej sytuacji nie mówi nam żadnej rewelacji, tylko to, co inni dostrzegają a ty tego nie dostrzegasz,bo uważasz, że nie popełniasz błędów bądź o nich nie myślisz. Taki rodzaj krytyki jest w najczęstszym przypadku pozytywny, bo zmusza do refleksji nad swoimi zachowaniami. Nie odbierajcie nigdy Konstruktywnej Krytyki bodźcami negatywnymi, gdyż nie jest to nic negatywnego! To ma wam na celu wskazać wasze błędy więc jest to jak najbardziej pozytywne, to sygnał, że pora popracować nad sobą i być bardziej spostrzegawczym.
Natomiast jeśli krytyka jest bezsensowna i nieustanna, wtedy jest prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z krytyką powierzchniową, taką, która nie ma celu "dania nam kopniaka" i zastanowienia się nad sobą, lecz uderzenia w nasze słabości i kompleksy. Ale musimy uświadomić sobie jedno, każdy ma słabości i niedoskonałości, a więc nie jest to powód do kompleksów, pomyślcie tylko jakie kompleksy muszą mieć w tym czasie wasi Krytykanci skoro zamiast zając się sobą swoimi problemami, wolą obrzucać przypadkową osobę błotem, aby poczuć satysfakcję? To oznaka częstych problemów emocjonalnych. Dlatego nie zwracajcie na to uwagi, współczujcie takim osobom, one same nie mają świadomości, co robią lub też próbują uciec od własnych rozterek zajmując się kimś innym, rozładowując negatywne emocje. Jest to powszechne. Dlatego, wyciągajcie sensowne wnioski z krytyki, a przynajmniej z takiej na którą należy zwracać uwagę, resztę zaś oblejcie "ciepłym moczem".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz