wtorek, 13 października 2015

Hejt, nienawiść, jad w internecie...

Każdy zna to zjawisko w internecie. Przejawy nienawiści, dla samej nienawiści. Wystarczy tylko mieć inne zdanie (albo nawet takie same), a już możemy być atakowani przez jakiegoś osobnika, któremu w ogóle klawiatury nie powinno się wręczać.

Istnieje brak tolerancji. Brak zrozumienia przez drugiego użytkownika, i już może atakować. To w sumie trochę rozumiem, że taka osoba nie potrafi zrozumieć że ktoś ma inne zdanie. Po prostu, czasami nie przyjmuje tego do wiadomości. Z nimi jeszcze idzie się dogadać, ale...

Są również tacy, co dla samego mieszania innych z błotem, udziela się na rozmaitych forach. Myślę że robią to dla satysfakcji, ale tak naprawdę, mają niską samoocenę, i chcą ją podbudować. Kosztem zdrowia innych. Często tacy są egoistami, myślą tylko o sobie, a nie myślą o szkodzie, jaką niosą dla innych . To moim zdaniem choroba, bo to coś nienaturalnego. Z takim nie idzie się dogadać, bo nie jest komunikatywny. W życiu codziennym może zachowywać się w miarę przyzwoicie, ale to tylko dlatego, że sytuacja od nich tego wymaga. Nawet w codziennym życiu, mogą okazać przejawy nienawiści. Potrafią jednak się maskować, gromadząc gniew, a później wyładowują go na forach.

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/hejterzy-prowokowali-zeby-odebrala-sobie-zycie-w-koncu-rachel-bryk-to-zrobila/l7krbc
Tutaj jest przykład, jak hejterzy mogą wpływać na innych. To jest jak najbardziej oczywiste zagrożenie dla innych, bo łatwo manipulować uczuciami innych. 

Co robić, aby nie ulec sugestiom? To proste. Podchodzić z dystansem do takich. Albo nawet ie dyskutować. Jeżeli jest jakaś opcja blokady (coś na zasadzie "czarnej skrzynki", lub "czarnej listy"), to używać. I powiadamiać adminów, i moderatorów, na forach.         
  

wtorek, 16 czerwca 2015






Jak radzić sobie z krytyką?


Pierwsze zdefiniujmy czym w zasadzie jest krytyka... analiza korzystnych i negatywnych czynników z punktu widzenia poszczególnych wartości i sytuacji, które składają się na element działania i myślenia. Krytyka to pojęcie bardzo szerokie jak zapewne wiecie, ale dziś napiszę o krytyce personalnej.


Najczęściej jeżeli ktoś cię krytykuje sprawia to, że czujesz się osądzony bądź dotknięty mamy do czynienia z różnymi rodzajami krytykantów

-  Konstruktywny krytyk, które spostrzeżenia są celne i trafne i mogą one dać nam do myślenia a nawet skłonić nas do poprawy wszelakich rzeczy.

Oraz Krytyk populista i powierzchniowiec ...czyli innymi słowy Frustrat, Zazdrośnik, Uszczypliwy a w internecie Hejter.

Ten pierwszy rodzaj krytyki często jest przydatny, drugi niekoniecznie.

Zwykle jeśli krytyka wzbudza w nas jakieś emocje bądź zmusza nas do główkowania, a nasze nerwy bądź zakłopotanie widocznie są w naszych gestach, głosie i ogólnym ruchu ciała, musi być coś na rzeczy. I jest to rzecz, która bez dwóch zdań dotycząca ciebie często słyszymy krytyke personalna, praktycznie codziennie, na jedne nie zwracamy uwagi... na inne tak, gdyż uderzają w nasze słabe punkty i niedoskonałości. Jeżeli krytyka cię zaboli wewnętrznie, gdy ktoś trafił w sedno, nie ma powodu do irytacji i zbędnych emocji, krytyk w tej sytuacji nie mówi nam żadnej rewelacji, tylko to, co inni dostrzegają a ty tego nie dostrzegasz,bo uważasz, że nie popełniasz błędów bądź o nich nie myślisz. Taki rodzaj krytyki jest w najczęstszym przypadku pozytywny, bo zmusza do refleksji nad swoimi zachowaniami. Nie odbierajcie nigdy Konstruktywnej Krytyki bodźcami negatywnymi, gdyż nie jest to nic negatywnego! To ma wam na celu wskazać wasze błędy więc jest to jak najbardziej pozytywne, to sygnał, że pora popracować nad sobą i być bardziej spostrzegawczym.


Natomiast jeśli krytyka jest bezsensowna i nieustanna, wtedy jest prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z krytyką powierzchniową, taką, która nie ma celu "dania nam kopniaka" i zastanowienia się nad sobą, lecz uderzenia w nasze słabości i kompleksy. Ale musimy uświadomić sobie jedno, każdy ma słabości i niedoskonałości, a więc nie jest to powód do kompleksów, pomyślcie tylko jakie kompleksy muszą mieć w tym czasie wasi Krytykanci skoro zamiast zając się sobą swoimi problemami, wolą obrzucać przypadkową osobę błotem, aby poczuć satysfakcję? To oznaka częstych problemów emocjonalnych. Dlatego nie zwracajcie na to uwagi, współczujcie takim osobom, one same nie mają świadomości, co robią lub też próbują uciec od własnych rozterek zajmując się kimś innym, rozładowując negatywne emocje. Jest to powszechne. Dlatego, wyciągajcie sensowne wnioski z krytyki, a przynajmniej z takiej na którą należy zwracać uwagę, resztę zaś oblejcie "ciepłym moczem".

niedziela, 7 czerwca 2015

Mobbing w pracy...

Są miejsca pracy, gdzie takie zjawisko występuje. Brak szacunku do pracowników, wyzyskiwanie, i dodatkowo wzbudzanie w pracowniku poczucie winy, oraz powodowanie poczucie że jest się nikim.
To destrukcyjne psychicznie, i nielegalne. To jest odbieranie praw człowieka, i pracownik MA PRAWO walczyć o swoje prawa. Musi się tylko przełamać, co jest jedną z najtrudniejszych rzeczy. Pozostaje jeszcze kwestia rynku pracy, i trudno o pracę. To w dużej mierze, ma wpływ że ludzie zostają w toksycznej atmosferze, i cierpią. Nie może tak być, i ja kiedyś odczułem czym jest mobbing.

Kiedyś pracowałem w toksycznym środowisku. Każdy się kłócił, a nawet o mało nie dochodziło do bójek. To nie wina pracowników, że byli agresywni, tylko to wina stresu. Ja sam byłem agresywny wobec innych, ale to nie było najgorsze. Najgorsze były ataki depresji, i chęć samobójstwa. Miałem dość, bo słysząc jaki to ja beznadziejny jestem po raz setny w ciągu dnia, i jeszcze nadludzkie wręcz wymagania. Nie było czegoś takiego, jak choroby, urlopy. Nie miałem prawa, bo sądziłem ze nie zasługuję, żeby mieć jakiekolwiek prawa. Teraz powiem, że jak ktoś to czyta, i takie ma odczucie przez pracodawcę... TO MASZ TAKIE PRAWA. Walcz o nie, bo zasługujesz na nie... Nie bądźcie niewolnikami, bo macie godność. To mówię do tych, którzy pracują w takich miejscach.

Pracodawca nie ma nieograniczonej władzy. Jak tam pracowałem, to miałem właśnie złudzenie że nic nie mogę. Ale prawda jest taka, że pracownik może. I to dużo. Wystarczy uzbierać dowody, że jest się szykanowany, i iść do sądu pracy. Można strać się zmobilizować innych, żeby też walczyli. Razem zawsze lepiej, raźniej, i przede wszystkim łatwiej.

Co po trzech latach niszczenia zyskałem? Nerwicę, poczucie że jestem nikim, i straciłem wiarę w siebie. To główne zaburzenia, jakie wyniosłem, bo jeszcze były lęk przed kontaktem z ludźmi, nieufność do ludzi. Dużo czasu zajęło mi dojście do siebie, bez psychologa. Bo nie ufałem nawet im.

 Nie pracujcie w takich miejscach. Nie warto. Wiem że nieraz okoliczności nie są korzystnie, ale to też odbija się na rodzinie. Tak, byłem wobec swoich bliskich agresywny. Zawsze jest wyjście, nawet z tak beznadziejnej sytuacji...      

   

czwartek, 4 czerwca 2015

Reakcje Ludzi Na Przemoc

Wyobraźcie sobie sytuację, że idziecie chodnikiem, i nagle przed oczami pojawia się scena, jak dwójka ludzi się bije. Co robicie? Jak reagujecie? Poniżej opisze swoją reakcję na takie zdarzenie.

Ja jako osoba wrażliwa, jestem uczulony na przemoc. Nie lubię jak w moim otoczeniu dzieje się coś takiego. Pewnego razu, szedłem sobie chodnikiem, i kilka metrów ode mnie dwóch mężczyzn się biło. Niby powinno się zadzwonić na policję, ale byłem w taki szoku, że nie pomyślałem. Sam się bałem, czy aby mnie ich konflikt nie dosięgnie.
 Z jednej strony powinienem uciekać, z drugiej powinienem zadzwonić na policję. A wiecie co zrobiłem? Krzyknąłem do nich "ejjj chłopaki, nie bijcie się". Tak, dobrze widzicie, właśnie tak powiedziałem. Przestali się bić, byli na pewno pijani. I zaczęli mi się tłumaczyć, jak dzieci, że jeden drugiemu odbił dziewczynę. Nie wiedziałem czy się śmiać, zachować powagę, czy cokolwiek innego. Nie wiedziałem jak zareagować. Trudno mi było zachować powagę, a strach już minął. 


To było już dawno temu, ale myślę sobie, że gdyby zareagowali inaczej na moje krzyknięcie, to mnie by się dostało. Powinienem powiadomić policję, bo oni stwarzali zagrożenie.

Przemoc w rodzinie.   

A teraz powiem, że nieraz ludzie są obojętni. Mówię tu o przemocy w rodzinach. Po prostu nie reagują, mimo że wiedzą co się za ścianą dzieje. Nie zawsze tak jest, ale nieraz postawa ludzi mnie przytłacza, bo mówią coś na zasadzie "to nie mój problem, mam własne problemy". No sorry, ale jak można być takim obojętnym na krzywdę innych ludzi? Ja nie potrafię tego pojąć. Ja mieszkam w spokojnym miejscu, w małej miejscowości, więc nie jestem na co dzień świadkiem takich wydarzeń. U mnie jest spokojnie.

Są instytucje, do których problem można zgłosić. Często ofiara, nie chce pomocy ze strachu, lub innych powodów. I dlatego taką osobę trzeba wspierać, podbudować na duchu, i strać się delikatnie przekonać, że nie może tak dalej żyć. To jest dość trudne, bo taki człowiek jest przekonany, że nic nie znaczy. To może uratować nawet życie komuś. Nie ignorancja, czy siedzenie przed telewizorem, i narzekanie jaki ten świat okropny, i niesprawiedliwy. Tylko działanie, bo tylko działaniem cos można zrobić...                 



   


Nie Ufajcie Mediom

Przynajmniej bezgranicznie. Media mają to do siebie, że lubią manipulować ludzkimi emocjami, wywołując negatywne emocje. Kreować i ukrywać wydarzenia, w celu narobienia szumu.


Niestety niektórzy wierzą we wszystko co usłyszą, lub przeczytają. Lepiej do takich informacji podchodzić z dystansem. Najlepiej sprawdzić informację z różnych źródeł, i jeżeli są zbieżne ze sobą, to można założyć tą informację za wiarygodną.


Z tego co zauważyłem, najbardziej podatni na media, są ludzie starsi. Ci którzy mają kłopot z nadążeniem za dzisiejszym tempem życia. Często nie są na topie, a jedyne źródło informacji o świecie, są właśnie media. To sprawia że wierzą, a później nawet dochodzi do różnych nieprzyjemnych sytuacji, i potrafią wobec innych wyciągać krzywdzące wnioski, bo "wiedzą lepiej".        

Tutaj dodam, że media często same nie wiedzą wszystkiego, i dużo informacji mogą być dodawane. Często też informacje w mediach opierają się, na niewiarygodnych źródłach. To wszystko sprawia, że trzeba jednak uważać, i nie wierzyć we wszystko.  

wtorek, 2 czerwca 2015

Ludzka Głupota

Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej. - Albert Einstein
 Głupota ludzka mnie zadziwia, tym bardziej ze czasami sam robię głupie rzeczy. Nie raz nieprzemyślane działania, mogą doprowadzić do nieprzewidzianych skutków. Według mnie, każdy w jakimś stopniu jest głupi, bo nikt nie jest idealny. I nie ma osoby, która nie popełniła by żadnego błędu.

Jeżeli chodzi o skrajne przypadki głupich zachowań, które dla większości ludzi są nie do pomyślenia. Istnieją skrajne przypadki, tak absurdalne, że nieraz aż śmieszne. W internecie jest wiele źródeł, gdzie można ujrzeć, jak ludzie potrafią się "bawić". I często sami sobie krzywdę robią, bo nie chce im się przewidywać skutków (Selekcja naturalna działa pół żartem pół serio:) ). Właśnie skutki... potrafimy wyrokować,rozważać i  mówić o skutkach, ale nie potrafimy znaleźć przyczyny tymczasem problem tkwi w przyczynie i naszym zachowaniu. 

Ale najgorszą głupotą jest niszczenie środowiska, prowadzenie wojen, i ogólnie destrukcyjnych, bezsensownych działań. Działań które mogą w przyszłości doprowadzić do katastrofy. Niby są to ludzie wykształceni, inteligentni, ale według mnie są najgłupsi. Mają władze, i środki a mimo tego nie potrafią ich wykorzystać w sposób korzystny.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

O mnie i o blogu :)



      



Witam. Jestem Gwiezdnik. Jestem osobą wrażliwą, nie wiem czy inteligentną, bo nie mnie jest to oceniać. Celem założenia bloga, z moim kolegą jest dzielenie się swoim światopoglądem, spostrzeżeniami na temat wydarzeń na świecie, oraz dowcipkowania. To jest nasza taka przystań, ale nie tylko dla nas, ale i gości odwiedzających tego bloga. To przystań, gdzie każdy może czuć się swobodnie, odprężyć się.

Trochę o mnie. Jak powyżej napisałem jestem wrażliwy, i mam dość "ciekawy" światopogląd. Potrafię dochodzić do ciekawych wniosków, i czasami zaskakuję samego siebie. No, cóż sam siebie nie znam do końca. To może głupie, ale kto wie, jak się zachowa w sytuacji, której jeszcze się nie znalazł? Nie ma osoby, która znała by się w stu procentach.

Życzę miłego spędzania czasu na naszym blogu. Pozdrawiam serdecznie. :)

sobota, 30 maja 2015

Witamy Wszystkich!







Witajcie na blogu Nasza Przystań, będą tu rzeczy związane z rozrywką,  znajdziecie tutaj także posty i artykuły dotyczące rozwoju osobistego i duchowego, przemyśleń na temat kultury i obecnych ciekawych wydarzeń, którym będziemy chcieli się przyjrzeć. Pozdrawiamy i zachęcamy do regularnego odwiedzania bloga!