Każdy zna to zjawisko w internecie. Przejawy nienawiści, dla samej nienawiści. Wystarczy tylko mieć inne zdanie (albo nawet takie same), a już możemy być atakowani przez jakiegoś osobnika, któremu w ogóle klawiatury nie powinno się wręczać.
Istnieje brak tolerancji. Brak zrozumienia przez drugiego użytkownika, i już może atakować. To w sumie trochę rozumiem, że taka osoba nie potrafi zrozumieć że ktoś ma inne zdanie. Po prostu, czasami nie przyjmuje tego do wiadomości. Z nimi jeszcze idzie się dogadać, ale...
Są również tacy, co dla samego mieszania innych z błotem, udziela się na rozmaitych forach. Myślę że robią to dla satysfakcji, ale tak naprawdę, mają niską samoocenę, i chcą ją podbudować. Kosztem zdrowia innych. Często tacy są egoistami, myślą tylko o sobie, a nie myślą o szkodzie, jaką niosą dla innych . To moim zdaniem choroba, bo to coś nienaturalnego. Z takim nie idzie się dogadać, bo nie jest komunikatywny. W życiu codziennym może zachowywać się w miarę przyzwoicie, ale to tylko dlatego, że sytuacja od nich tego wymaga. Nawet w codziennym życiu, mogą okazać przejawy nienawiści. Potrafią jednak się maskować, gromadząc gniew, a później wyładowują go na forach.
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/hejterzy-prowokowali-zeby-odebrala-sobie-zycie-w-koncu-rachel-bryk-to-zrobila/l7krbc
Tutaj jest przykład, jak hejterzy mogą wpływać na innych. To jest jak najbardziej oczywiste zagrożenie dla innych, bo łatwo manipulować uczuciami innych.
Co robić, aby nie ulec sugestiom? To proste. Podchodzić z dystansem do takich. Albo nawet ie dyskutować. Jeżeli jest jakaś opcja blokady (coś na zasadzie "czarnej skrzynki", lub "czarnej listy"), to używać. I powiadamiać adminów, i moderatorów, na forach.